Tag:rekruter
green_toolboxZ okazji zbliżającego się długiego weekendu postanowiliśmy zwrócić uwagę na niedoceniane, ale bardzo istotne – a zdaniem niektórych najważniejsze :)- narzędzie pracy w branży HR. Kawa, bo o niej mowa, jest nieodłączną częścią spotkania biznesowego, ale jej niesamowite właściwości mają dużo większe znaczenie w codziennej praktyce.
Rynek kawowy swoimi rozmiarami ustępuje prawdopodobnie tylko temu związanemu z wydobyciem i przetwórstwem ropy naftowej (szacuje się, że ekonomiczny byt 75 milionów ludzi na świecie zależy bezpośrednio lub pośrednio od uprawy, obróbki lub sprzedaży kawy ), znane są jej właściwości zmniejszające ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera, a także uśmierzające bóle mięśni. Jednak nie te właściwości kawy są najważniejsze w codziennej pracy.
Połączenie energetyzujących właściwości kofeiny, poprawiających koncentrację i pamieć krótkotrwałą, z chwilą relaksu w czasie przerwy kawowej niewątpliwie pomaga uporządkować plan dnia, podjąć decyzję, spojrzeć z dystansu na właśnie realizowany, niewyobrażalnie trudny projekt rekrutacyjny, albo po prostu oderwać się na chwilę od stresującej góry papierów zalegającej na biurku.
Ponadto jak mówi przysłowie „Trudno o lepszy system komunikacji wewnątrz biurowej niż przerwa na kawę” (kilka innych złotych myśli kofeinisty znajdą Państwo pod tym oto linkiem ), warto zastanowić się czasem ile spotkań wewnętrznych i maili zaoszczędzono dzięki niezobowiązującym rozmowom przy kawie. Niestety nie mamy też dostępu do badań mówiących o ilości projektów, które powstały przy „małej czarnej” (można jednak przypuszczać, że było ich sporo).
Dziwne alchemiczne właściwości czarnego napoju „o intrygującym smaku i aromacie”, pozwalające zmienić poranne niewyspanie w otwartość na nowe wyzwania i możliwości sprawiają, że kawa jest  niezbędnym elementem naszej skrzynki z narzędziami.
Jest oczywiście jedno „ale” - z kawą nie można przesadzać, dlatego mając na uwadze argumenty tych, którzy nie podzielają entuzjazmu dla kofeiny, polecamy tę oto piosenkę -ku przestrodze:)

 

 

I oczywiście życzymy udanego weekendu!
 
Doświadczenie wymagane na dane stanowisko można zdobyć na wiele sposobów. Obok tych tradycyjnych, żmudnych i nudnych, jak podnoszenie kwalifikacji, czy realizacja określonych zadań we wcześniejszym miejscu pracy, istnieją również szybsze i łatwiejsze metody. Doświadczenie można na przykład wymyślić posługując się odpowiednią dozą fantazji, zakres obowiązków wykonywanych w poprzednim miejscu pracy można dosyć swobodnie, oczywiście w granicach rozsądku, poszerzać [przypisując sobie osiągnięcia współpracowników, przełożonych, a nawet całych zespołów], a współczesna technika komputerowa sprawia, że niedawne trudności z fałszowaniem odpowiednich certyfikatów i dyplomów należą już do przeszłości.
I chociaż takie przypadki jak słynna swego czasu sprawa brytyjskiej gwiazdy programu „Dinner Imposible”, Roberta Irvinga, który w swoim CV awansował z pomocnika kuchni na kucharza rodziny królewskiej zdarzają się raczej rzadko, to i tak dosyć duży odsetek kandydatów nadużywa zaufania pracodawców. Trzeba oczywiście pamiętać, że problem ten nie jest wcale czarno-biały, a kłamstwo jest często odpowiedzią na rosnącą konkurencję na rynku pracy [niestety nie natknęliśmy się na badania badające związek między poziomem bezrobocia, a odsetkiem przekłamań w aplikacjach, jednak można podejrzewać, że taka korelacja zachodzi]. Nie zmienia to faktu, że pracodawcy, którym zależy przecież na najlepszych pracownikach, muszą szukać sposobów na weryfikację informacji przedstawianych przez kandydatów.
Coraz częściej stosowanym rozwiązaniem jest tzw. background screening, który już od dłuższego czasu stanowi standard w korporacyjnych programach rekrutacyjnych, a obecnie zaczyna zdobywać popularność również wśród średnich przedsiębiorstw na polskim rynku.
Usługa BS, polegająca na bezpośredniej weryfikacji danych umieszczonych w aplikacji kandydata [np. poprzez potwierdzenie na uczelni faktu jej ukończenia, sprawdzenie rzeczywistego stanowiska kandydata we wcześniejszym miejscu pracy, czy potwierdzenie w instytucji wystawiającej przedstawianych przez niego certyfikatów], cały czas wzbudza sporo kontrowersji. I nic w tym dziwnego, nikt, zwłaszcza większość, która jest uczciwa [W Polsce odsetek przekłamań to około 30 procent, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Antal International] nie lubi, kiedy kwestionuje się jego prawdomówność. Dlatego firmy świadczące tą usługę dokładają wszelkich starań, aby była ona możliwie jak najbardziej przejrzysta, weryfikowała tylko dane zawarte w aplikacji, za zgodą kandydata i w sposób szanujący jego prywatność.
Jako usługa wspierająca proces rekrutacyjny Background Screening jest niewątpliwie wyjątkowo przydatny, dlatego też umieszczamy go w naszej skrzynce z narzędziami, czekając na rozwój wypadków. Na pewno w przeciwieństwie do egzotycznych [miejmy nadzieję!] pomysłów zastosowania wykrywacza kłamstw w toku rekrutacji, jest to dosyć rozsądna propozycja przezwyciężenia deficytu prawdomówności, generowanego przez konkurencję na rynku pracy.
PS :)
7 kwietnia w siedzibie BIGRAM odbyła się debata poświęcona zagadnieniom nowych standardów na rynku pracy, pozwalających na skuteczną wersyfikację tego typu przekłamań. Zapis debaty znajdą Państwo w najnowszym numerze Personelu i Zarządzania.
green_toolboxDoświadczenie wymagane na dane stanowisko można zdobyć na wiele sposobów. Obok tych tradycyjnych, żmudnych i nudnych, jak podnoszenie kwalifikacji, czy realizacja określonych zadań we wcześniejszym miejscu pracy, istnieją również szybsze i łatwiejsze metody. Doświadczenie można na przykład wymyślić posługując się odpowiednią dozą fantazji, zakres obowiązków wykonywanych w poprzednim miejscu pracy można dosyć swobodnie, oczywiście w granicach rozsądku, poszerzać [przypisując sobie osiągnięcia współpracowników, przełożonych, a nawet całych zespołów], a współczesna technika komputerowa sprawia, że niedawne trudności z fałszowaniem odpowiednich certyfikatów i dyplomów należą już do przeszłości.
I chociaż takie przypadki jak słynna swego czasu sprawa brytyjskiej gwiazdy programu „Dinner Imposible”, Roberta Irvinga, który w swoim CV awansował z pomocnika kuchni na kucharza rodziny królewskiej, zdarzają się raczej rzadko, to i tak dosyć duży odsetek kandydatów nadużywa zaufania pracodawców. Trzeba oczywiście pamiętać, że problem ten nie jest wcale czarno-biały, a kłamstwo jest często odpowiedzią na rosnącą konkurencję na rynku pracy [niestety nie natknęliśmy się na badania badające związek między poziomem bezrobocia, a odsetkiem przekłamań w aplikacjach, jednak można podejrzewać, że taka korelacja zachodzi]. Nie zmienia to faktu, że pracodawcy, którym zależy przecież na najlepszych pracownikach, muszą szukać sposobów na weryfikację informacji przedstawianych przez kandydatów.
Coraz częściej stosowanym rozwiązaniem jest tzw. background screening, który już od dłuższego czasu stanowi standard w korporacyjnych programach rekrutacyjnych, a obecnie zaczyna zdobywać popularność również wśród średnich przedsiębiorstw na polskim rynku.
Usługa BS, polegająca na bezpośredniej weryfikacji danych umieszczonych w aplikacji kandydata (np. poprzez potwierdzenie na uczelni faktu jej ukończenia, sprawdzenie rzeczywistego stanowiska kandydata we wcześniejszym miejscu pracy, czy potwierdzenie w instytucji wystawiającej przedstawianych przez niego certyfikatów), cały czas wzbudza sporo kontrowersji. I nic w tym dziwnego, nikt, zwłaszcza większość, która jest uczciwa (W Polsce odsetek przekłamań to około 30 procent, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Antal International) nie lubi, kiedy kwestionuje się jego prawdomówność. Dlatego firmy świadczące tą usługę dokładają wszelkich starań, aby była ona możliwie jak najbardziej przejrzysta, weryfikowała tylko dane zawarte w aplikacji, za zgodą kandydata i w sposób szanujący jego prywatność.
Jako usługa wspierająca proces rekrutacyjny Background Screening jest niewątpliwie wyjątkowo przydatny, dlatego też umieszczamy go w naszej skrzynce z narzędziami, czekając na rozwój wypadków. Na pewno w przeciwieństwie do egzotycznych [miejmy nadzieję!] pomysłów zastosowania wykrywacza kłamstw w toku rekrutacji, jest to dosyć rozsądna propozycja przezwyciężenia deficytu prawdomówności, generowanego przez konkurencję na rynku pracy.
PS :)
7 kwietnia w siedzibie BIGRAM odbyła się debata poświęcona zagadnieniom nowych standardów na rynku pracy, pozwalających na skuteczną wersyfikację tego typu przekłamań. Zapis debaty znajdą Państwo w najnowszym numerze Personelu i Zarządzania.
 

Serdecznie zapraszamy na praktyczne szkolenie, które poprowadzą konsultantki BIGRAM.

CEL SZKOLENIA

Przygotowanie uczestników do przeprowadzenia profesjonalnego procesu rekrutacji, który umożliwi nie tylko pozyskanie najbardziej dopasowanych i odpowiednich na dane stanowisko pracowników, ale również, w pełni świadome, budowanie wizerunku swojej firmy jako dobrego pracodawcy.

TERMINARZ

27-28.09.2010 r. Profesjonalna rekrutacja i techniki wywiadu kompetencyjnego, Wrocław

Prowadzące: Katarzyna Borowczyk, Anna Duda Broszura

14-15.10.2010 r. Profesjonalna rekrutacja i techniki wywiadu kompetencyjnego, Poznań

Prowadzące: Katarzyna Borowczyk, Anna Duda Broszura

W przypadku zainteresowania prosimy o kontakt

Anna Duda – anna.duda@bigram.pl tel. 605 550 172

Katarzyna Borowczykkatarzyna.borowczyk@bigram.pl tel. 601 224 806

Polecamy również zagadnienia: 
executive searchdevelopment centreassessment centresystemy wynagradzanianarzędzia oceny pracownikówdoradztwo personalnerekrutacja i selekcjadirect searchoutplacement |

 
Powered by Tags for Joomla

Jesteśmy polską firmą doradztwa personalnego o międzynarodowych powiązaniach

Executive Search narzędzia oceny pracowników partner-arbora GiCa