trawka
Jednak warto rozmawiać ...
Środa, 23 Czerwiec 2010 08:46

Warto rozmawiać (nie tylko przez Skype’a) - Talentmarket

Dzisiaj, dla odmiany :), będzie mowa o niepokojących aspektach związanych z rozwojem branży HR.
Portale poświęcone pracy odwiedza miesięcznie około 5 milionów internautów: to dosyć sporo. Co więcej: 70 procent rekruterów przyznaje, że skreśliło kiedyś kandydata na podstawie informacji o działaniach podejmowanych przezeń w sieci. Obydwa te fenomeny są nieuniknioną konsekwencja rozwoju technologii komunikacyjnych, które stają się coraz bardziej zintegrowane z naszym codziennym życiem, zarówno prywatnym jak i zawodowym. Jednak kłopot jaki się z tym wiąże nie polega wcale na tym, że możemy otrzymać informacji o zwolnieniu z pracy przez wiadomość na facebooku, albo po prostu za to, że korzystaliśmy z niego w sposób podkopujący, zdaniem pracodawcy, wizerunek firmy. Takie praktyki to tylko objawy innego, dużo poważniejszego zjawiska, mianowicie zastąpienia międzyludzkich relacji, będących istotą HR, relacjami pomiędzy avatarami z forów internetowych, a bezpośredniej komunikacji, coraz bardziej zredukowaną internetową nowomową.

Problem ten nie dotyczy tylko pracy tymczasowej, albo stanowisk niespecjalistycznych, choć taki wniosek może płynąć z przytaczanych powyżej przykładów. Również świat biznesu zaczyna niebezpieczną migrację na platformy wirtualne, pośredniczące w stosunkach pomiędzy pracodawcą a firmami doradztwa personalnego, niebezpieczną, bo przypominającą coraz bardziej świat, przed którym ostrzegali nas twórcy filmu „Up In the Air” –o którym pisaliśmy w notce poświęconej kinotece HR-owca. Pomysł wydaje się prosty i kuszący: internetowa komunikacja pozwala oszczędzić czas i pieniądze poszerzając jednocześnie pole możliwości: taka też idea przyświeca na przykład twórcom serwisu talentmarket. Jest to niewątpliwie innowacyjny pomysł, choć nie do końca wiadomo, czy należy się cieszyć z tej formy „uwolnienia rynku rekrutacji”. Na pytanie czy da się wykluczyć potrzebę bezpośredniego kontaktu pomiędzy klientem, zlecającym projekt rekrutacyjny, a konsultantem, podejmującym się jego realizacji, trzeba odpowiedzieć twierdząco: poszukiwanie specjalistów na dane stanowisko da się przeprowadzić bez konieczności wstawania od komputera. Powstaje natomiast pytanie o to co, pozostaje z takich relacji. Wydaje się, że dosyć niewiele.

W pewnym sensie przeprowadzanie procesu rekrutacji drogą internetową stawia sprawę jasno: HR jest to biznes i liczy się w nim minimalizacja kosztów i szybki dostęp do najlepszych zasobów ludzkich. Jednocześnie, dokładnie z tego samego powodu, doradztwo personalne jest trochę odmiennym rodzajem biznesu, w którym kluczową rolę odgrywa właśnie tak zwany „czynnik ludzki”. Wysiłek wkładany w kontakt face to face i bezpośrednie spotkania pomiędzy klientem a konsultantem nie są tylko zabierającym czas dodatkiem. Pomijając czysto praktyczne zagadnienie –bezpośredni kontakt daje o wiele więcej możliwości niż najżywsza nawet korespondencja mailowa- trzeba wziąć pod uwagę fakt, że bezpośredni kontakt „na żywo” chroni HR przed najostrzejszym zarzutem: że ludzie w procesie rekrutacji liczą się najmniej, dużo mniej niż czas i pieniądze w nich zainwestowane. Jeśli prześledzimy komentarze pod wiadomościami z branży doradztwa personalnego, zobaczymy, że dosyć spora część internautów, ma dokładnie takie obawy odnośnie roli i funkcji konsultanta do spraw rekrutacji.

Najciekawsze jest to, że obawy, o których piszemy, prawdopodobnie staną się już wkrótce codziennością. Dlatego musimy nastawić się na zmianę postrzegania problemów HR – coraz trudniej będzie nam przekonać, że w doradztwie personalnym chodzi o „coś więcej”. Równie możliwe jest to, że staromodne spotkanie „w realu” stanie się wyznacznikiem pewnego prestiżu, usług na nieco wyższym poziomie, odsyłających do innych wartości i wyobrażeń na temat relacji interpersonalnych.
Ktoś zauważył niedawno, że wszechobecność komputerów spowoduje, że wkrótce jednym z atutów wpisywanych do CV stanie się czytelne pismo odręczne. Rozumując tym torem: być może jednym z pozytywnych wyróżników firmy doradztwa personalnego, stanie się za kilka lat możliwość spotkania z konsultantem.

A abstrahując od wszystkiego: czy wyobrażacie sobie Państwo rozpoczęcie procesu rekrutacji bez rozmowy przy kawie? :)
 

Komentarze  

#1 2010-06-29 08:59
bez kawy - jak najbardziej.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Jesteśmy polską firmą doradztwa personalnego o międzynarodowych powiązaniach

Executive Search narzędzia oceny pracowników partner-arbora GiCa