
| Przez szklany sufit lub po ruchomych schodach |
| Wednesday, 24 August 2011 09:08 |
|
There are no translations available. Tematyka wyrównywania szans kobiet w pracy i w polityce jest tematem poruszanym przez ugrupowania feministyczne (i nie tylko) od wielu lat zarówno w czasie kolejnych wyborów parlamentarnych, jak i w codziennej dyskusji publicznej. A wszystko to w celu przeciwdziałania pewnemu zjawisku, które od lat spędza sen z powiek zdolnym i ambitnym kobietom, które z powodu stereotypów nie mogą zajść tak daleko w firmowej strukturze, jak ich koledzy. Szklany sufit to niewidzialna bariera, która skutecznie blokuje pracownika przed pięciem się po szczeblach kariery. Problem ten dotyka przede wszystkim kobiet, choć w USA i w niektórych krajach Europy Zachodniej zjawisko to dotyczy również przedstawicieli mniejszości etnicznych, wyznaniowych lub seksualnych. Stanowiska, które są często niedostępne dla kobiet, postrzegane są jako prestiżowe i znajdują się na samym szczycie organizacyjnej hierarchii. Kobiety od dziecka były przygotowywane do roli żony i matki. Zabawy lalkami, w dom, w lekarza zawsze były zarezerwowane dla dziewczynek, które w ten sposób uczyły się opiekuńczości i swojej przyszłej roli społecznej. Delikatne, grzeczne, posłuszne były przeciwwagą dla energicznych i krnąbrnych, bawiących się w wojnę, chłopców. Niestety, utrwalanie takich schematów sprawiło, że w dorosłym życiu kobiety są postrzegane jako osoby irracjonalne, uległe, działające pod wpływem emocji. Ciągle muszą udowadniać, że są lepszymi, bardziej kreatywnymi pracownikami niż mężczyźni i naprawdę zasługują na awans. Natomiast pracodawcy obawiają się, że młode kobiety zaraz po podjęciu pracy odejdą na macierzyński, a te, które mają już ustabilizowaną sytuację rodzinną, ale długo nie wracały do pracy, nie poradzą sobie w nowoczesnej firmie. Z powodu małej wiary we własne możliwości, braku asertywności, nadmiernej skromności i obawy przed piastowaniem kierowniczych stanowisk nie awansują tak szybko jak mężczyźni. Ciekawostką może być zjawisko zgoła odmienne nazywane „ruchomymi schodami”. Dotyczy ono mężczyzn, którzy w zawodach zdominowanych przez kobiety np. fryzjera pną się po szczeblach kariery, bardzo szybko osiągając wysokie stanowiska i prestiż. Ku pokrzepieniu serc, powiem, że na szczęście dla Pań, HR jest bardzo sfeminizowanym obszarem, co widać chociażby na przykładzie struktury organizacyjnej BIGRAM. Nie licząc naszego Prezesa, sprawującego pieczę nad prawidłowym funkcjonowaniem całej firmy, wszystkimi działami zarządzają PanieJ Poza tym, z badań firmy Robert Half wynika, że kobiety coraz częściej pokonują niewidzialną barierę szklanego sufitu – tak twierdzi ponad trzy czwarte dyrektorów HR w Wielkiej Brytanii. A jak jest w Państwa organizacjach? Czy kiedykolwiek spotkaliście się z takim zjawiskiem?
|

