trawka
Do pracy z dzieckiem? Przedszkola firmowe
Tuesday, 03 August 2010 09:11
There are no translations available.

Do pracy z dzieckiem? I tak i nie. - Przedszkola firmowe

Niedawno pisaliśmy o pracy zdalnej między innymi to, że pozwala ona rozwiązać szereg problemów związanych z pogodzeniem kariery zawodowej i wychowania  dzieci. Warto przyjrzeć się również innemu podejściu. Tym bardziej, że rząd rusza właśnie z programem zachęcającym do budowy tzw. „przedszkoli zakładowych”, dzięki którym pracownicy mogliby mieć oko na swoje pociechy również w godzinach pracy.

Pomysł, jak łatwo można się domyślić, nie jest niczym nowym, ale dopiero od niedawna zaczyna on funkcjonować jako element świadomej strategii z pogranicza CSR i Employer Brandingu. W trwającej od kilku miesięcy dyskusji na temat potrzeby firmowych przedszkoli, coraz częściej przewija się argument zachowania wartościowych pracowników oraz budowania relacji z firmą na szerszej podstawie zaplecza świadczeń społecznych. Jednocześnie nikłe zainteresowanie firm takim rozwiązaniem wydaje się być istotnym wskaźnikiem aktualnych tendencji, które nie sprzyjają polityce długiego zatrudnienia.
Wyniki badań, przeprowadzonych jeszcze przed kryzysem, przez Wolters Kluwer pokazały, że dziewięciu na dziesięciu pracowników (niezależnie od tego, czy posiadają dziecko czy nie) byłoby zainteresowanych posłaniem przedszkolem firmowym. Nie ma w tym nic zaskakującego, ale dużo ciekawsze są obawy, towarzyszące owemu zainteresowaniu. Z jednej strony rozwiązanie takie skłaniałoby pracodawców do zwiększenia oczekiwań względem dyspozycyjności pracownika i wiązałoby go z firmą znacznie bliżej niż najlepszy nawet system motywacyjny. Z drugiej strony ankietowani pracownicy powątpiewają w długoterminowość takiego rozwiązania.

Co zatem oznacza przedszkole w miejscu pracy? Przede wszystkim przewartościowanie wyobrażeń o karierze zawodowej. Firma oferująca swoim pracownikom możliwość opieki nad dzieckiem w godzinach pracy to firma odpowiedzialna społecznie. Jednak jest to specyficzny model odpowiedzialności, który wysyła jasny i uspokajający sygnał na rynek pracy: „zależy nam na długiej i stałej współpracy”. Sygnał taki może być gwarancją pozyskania świetnych specjalistów, ale jednocześnie może napawać sceptycyzmem tych pracowników, którzy swoje wyobrażenia o karierze zawodowej budowali w oparciu o promowany do niedawna model elastyczności i mobilności (dodajmy, że model ten święcił triumfy na zachodzie w latach osiemdziesiątych a w naszym kraju pojawił się z pewnym opóźnieniem).
To dosyć dyskusyjny wniosek i warto postawić problem jasno i wyraźnie. To dobrze, że w Polsce toczy się dyskusja o firmowych przedszkolach. Jest to jedno z tych rozwiązań, które są w stanie w sposób rzeczywisty wpływać na tendencje na rynku pracy, tworząc nowe możliwości pogodzenia osobistych aspiracji z planami zawodowymi – wzięcie współodpowiedzialności za wychowywanie dziecka (a to właśnie wiąże się z decyzją o otwarciu firmowego przedszkola) jest dużo poważniejszym przedsięwzięciem niż świadczenia medyczne i programy socjalne oraz inne poza płacowe systemy motywacyjne. Właśnie dlatego warto zaznaczyć, że opisywane powyżej rozwiązanie wiąże się ze zmianą całego obrazu firmy. Fakt, że pracodawcy cały czas nie pałają entuzjazmem dla tego typu rozwiązań, sugeruje jednak przywiązanie do tradycyjnego modelu zarządzania i budowania relacji pomiędzy pracownikiem a pracodawcą przede wszystkim na stopie zawodowej.

Na marginesie warto dodać, że Gdańskie uczelnie –będące zresztą kuźnią najlepszych zespołów działających w ramach programu SIFE :)- przystąpiły do budowania przedszkoli dla swoich pracowników i studentów. Co z tego wyniknie ? Miejmy nadzieję, że same dobre rzeczy :).

 

Partners

Executive Search narzędzia oceny pracowników partner-arbora GiCa